Przygotowania kuchenne zakończone. Babka piaskowa okazała się piękną babką biszkoptową, ponieważ nie dodałam do niej masła. Puszysta, wyrośnięta i sucha w środku jak... piasek na rozgrzanej słońcem plaży. Czy znajdzie amatora? Czy nasączyć i przełożyć kremem, albo bitą śmietaną?
Nowa piaskowa, lege artis upieczona. Studzi się.
Na zdjęciach małe mazurki kajmakowe według pomysłu Psotnych Babek i improwizowany mazurek chałwowo-orzechowy.
Wszystkim obserwatorom, gościom i miłośnikom Zapachu Chleba życzę Wesołych Świąt !

