10.05.2015

Chleb Fendu i zielone ostępy



Bochenek chleba fendu miał dołączyć do zakręconej listy kwietniowej "Na zakwasie i na drożdżach", ale niestety spóźnił się. Jego forma, którą uzyskuje się przez odpowiednie kształtowanie bochenka, pozwala upieczony chleb łatwo przełamać na pół. Ten wypiek ma swoje miejsce we francuskiej historii chleba. Pieczono go w XIX w. Jest poprzednikiem bagietki, którą wypieka się we Francji dopiero od XX w. To pieczywo, które po przełamaniu wzdłuż można łatwo zjeść. Oryginalne, francuskie fendu sa bochenkami długimi i wąskimi. Pieczone były najczęściej z ciasta na mieszany, pszenno-żytni chleb na zakwasie zwany we Francji Pain de Campagne.


Ja swój bochenek upiekłam z przepisu, który znalazłam w Piekarni tatter. Zrobiłam 2/3 porcji ciasta i uformowalam dwa bochenki. Na tej stronie jest zilustrowane krok po kroku zrobienie takiego bochenka.
Bochenek Fendu znajdzie się na majowej liście "Na zakwasie i na drożdżach", którą w maju prowadzi Łucja w swojej Fabryce Kulinarnych Inspiracji oraz na liście Panissimo u Sandry.



**********



Kilka fotografii z lasu nad Brdą w okolicy Miastka. Brda wypływa z Jeziora Smołowego na Pojezierzu Bytowskim i w pięknych okolicznościach przyrody zmierza ku Wisle. Zanim stanie się w okolicach Bydgoszczy Kanałem Bydgoskim jest rzeką krętą płynącą w głębokich rynnach lub meandrująca wsród pól i lasów. Wilgotne zakola rzeki sa siedliskiem dla zwierząt i ptaków.
Ptaków słyszałam i widziałam wiele, ale upolować udało mi się tylko jednego, za to dużego.




A teraz już tylko szum rzeki i lasu.












Za fotograficzną przygodę dziękuję Taidzie i wszystkim uczestnikom warsztatów w Starej Brdzie u gościnnej Pani Kasi. Wrócę tam na pewno. Najlepiej w tym samym gronie.







7 komentarzy:

  1. cuuudowne zdjęcia! i piękny bochenek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chleb zachwyca , ja chyba go piekłam , ale coś mi się zdaje ,że choć pyszny taki cudny w wyglądzie nie był
    A te zielenie( teraz zieleń na dworze ma tyle odcieni , ba nawet jakby zupełnie inne kolory tych zieleni) i ta ptaszynka urody niezwykłej , piękne zdjecia Wiesiu robisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, pewnie że piekłaś. Wszystko juz było. Pieczemy chleby od 8-9 lat i takie klasyki na pewno już były.
      Ja pieke chleby, których jeszcze nie fotografowałam. Na codzień razowy żytni i biały pszenno-żytni, a czasami coś przed obiektyw.
      Następny wiosenny chleb już sie pisze .
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Wisło, chlebek zachwycający :) Chętnie zjadłabym pajdę z masłem! Zdjęcia przyrody piękne, nie mogę oderwać oczu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chleb wygląda wspaniale, skórkę byśmy schrupali :) Zdjęcia i miejsce bardzo klimatyczne, zwłaszcza ta droga na końcu :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń