Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo pszenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo pszenne. Pokaż wszystkie posty

16.10.2014

Kaszubski chleb na podmłodzie



W miesiącu październiku upiekliśmy wspólnie, z inicjatywy Amber, Kaszubski chleb na pomłodzie*. Przepis pochodzi z chlebowego bloga Grahamka, weka i kajzerka. Nie jest to chleb taki, jaki tradycyjnie piecze się tu, na Kaszubach. To raczej jego drożdżowa wersja stworzona w latach siedemdziesiątych dla potrzeb branży piekarniczej. O jego pochodzeniu pisze Marcin na swoim blogu.



Kaszubski chleb na podmłodzie*
(przepis cytuję za Marcinem)

podmłoda:
250 g mąki żytniej chlebowej
250 g letniej wody
12 g świeżych drożdży

Rozprowadź w wodzie drożdże, następnie dodaj przesianą mąkę i dokładnie wymieszaj. Tak przygotowaną podmłodę odstaw pod przykryciem do fermentacji na 6-8 godzin. Optymalna temperatura fermentacji wynosi 27 – 28 °C.


Składniki (na chleb a 800 g):
cała podmłoda
250 g mąki pszennej typu 550
50 g letniej wody
8 g soli
30 g mleka w proszku
15 g roztopionego smalcu
mąka ziemniaczana do podsypywania koszyka

Przygotowanie chleba:
Do dużej miski przesiej mąkę pszenną. Dodaj mleko w proszku, całą podmłodę i wodę z rozpuszczoną w niej solą. Dokładnie wszystko wymieszaj do połączenia się składników i wyrabiaj około 10 – 12 minut. Dodaj roztopiony smalec i wyrabiaj jeszcze 3 – 4 minuty, aż do całkowitego wchłonięcia się smalcu. Odstaw ciasto pod przykryciem do odpoczynku na 20 – 30 minut.

Uformuj z ciasta okrągły bochenek i umieść go w oprószonym mąką koszyku. Odstaw do wyrastania pod przykryciem na 1 – 1,5 godziny.

Nagrzej piekarnik do temperatury 250 °C. Piekarnik powinien być naparowany, co najlepiej osiągnąć wstawiając do piekarnika, przed jego włączeniem, żaroodporny pojemnik z wodą. Po wstawieniu chleba zmniejsz temperaturę do 220 °C i piecz przez 5 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 200 °C, wyjmij pojemnik z wodą i dopiekaj około 30 minut.

Upieczony chleb wyciągnij z piekarnika i odstaw na kratkę do całkowitego ostygnięcia.


*Podmłoda, to w (nieobowiązującej już dziś) normie branżowej BN-91/8070-03 początkowa faza fermentacji, dwufazowej metody przygotowywania ciasta pszennego, której celem jest rozmnożenie drożdży. Polska nazwa tej fazy jest bardzo trafna, bo chodzi właśnie o pomłodzenie drożdży, które rozmnażają się przez pączkowanie. Młode komórki drożdżowe tworzą najintensywniej substancje smakowo-zapachowe w porównaniu do ich "matek i babek", które występują razem w fermentującej masie ciasta. Onegdaj w Polsce na podmłodę mówiono "naciasty"; tu także chodziło o namnożenie drożdży pochodzących wówczas z zakładów browarniczych lub z kawałka przefermentowanego ciasta, który traktowano jako matecznik. W krajach anglosaskich podmłodę nazywa się sponge, w Niemczech to Hefestück, we Francji levain-levure dla gęstej podmłody lub poolish dla luźnej.
(definicja za Henryk Piesiewicz "Przegląd Piekarski i Cukierniczy")



To chleb dla miłośników lekkiego jak puch, białego pieczywa, z bardzo chrupiącą skórką. Myślę, że z tego ciasta upiekły by się wspaniałe bułki i w tej formie zamierzam ten przepis przetestować raz jeszcze.
Wypiek jest łatwy i bezproblemowy. Polecam początkującym piekarzom. Moc jest w nim wielka, jak widać na pierwszym zdjęciu, dlatego warto poczekać aż urośnie w koszu dostatecznie. Ja byłam niecierpliwa i kosz był dość mały, dlatego mój bochenek wyrastał za krótko, a w piekarniku chciał oderwać sie od kamienia i poszybować.
**********
A tu jeszcze kilka kaszubskich, jesiennych widoków, pogodnych i lekkich jak ten chleb.









27.08.2014

Pane Ibleo



Pomidor, oliwa i sól morska to moje ulubione dodatki do pieczywa pszennego. Tym razem był to Domowy Chleb sycylijski z regionu Ibleo, zwany Pane Ibleo. Chleb jest wykonany na sztywnym zaczynie. Ciasto, z którego formuje sie bochenki jest również dość gęste. Liczne nacięcia na bochenkach mają powiększyć powierzchnię chleba, aby lepiej chłonął oliwe i sok pomidorowy. Przepis wybrała Łucja. Upiekłam go w Piekarni Amber, wraz z innymi. 

Pane Ibleo
(przepis Barbary przetłumaczony przez Renatę)


200 g (100% hydracji) zakwasu pszennego,
1 kg mąki z pszenicy durum 
(u mnie 50% pszenicy durum, 30% bardzo drobnej bialej kaszy manny, 20% mąki chlebowej)
500-550g wody
3 łyżeczki soli morskiej

Ten przepis nie nadaje się do wyrabiania w mikserze; trzeba będzie wyrabiać ręcznie.Początkowo będzie to trochę trudne lecz ostatecznie ciasto stanie się bardziej miękkie i jedwabiste w dotyku .

Przesiać mąkę bezpośrednio na stolnicę, zrobić wgłębienie w środku „górki” mąki, umieścić w nim zakwas i stopniowo dodawać wodę do zakwasu. Mieszać, aż zakwas się lekko rozrzedzi. Dodawać wodę rownocześnie zagarniając mąkę do środka zakwasu. Dalej wyrabiać dolewając resztę wody i sól aż wszystkie skladniki połączą się w jednolitą masę.
Wyrabiac tak długo aż ciasto będzie gładkie i miękkie. Zajęło mi trochę czasu, z krótkimi przerwami. Nie ma potrzeby się spieszyć. Jeśli ciasto jest nadal niejednolite i suche, dodać więcej wody i tyle mąki, aby uzyskać gładkie ciasto o konsystencji ciasta plasta. Na tym etapie ciasto jest jedwabiste i przyjemne w użyciu.
Rozpłaszczyć ciasto rękoma i złożyć na trzy. Obrócić o 90 stopni i złożyć na 3, Czynność tę powtórzyć 3 razy. Przykryć ciasto i pozwolić mu odpocząć 30 minut i ponownie spłaszczać i składac 4 razy.
Przykryć i wstawić do lodówki na noc.
Rano wyjąć przykryte ciasto na 30-60 minut tak by osiągnęło temperaturę otoczenia.
Wyłożyć ciasto na oprószoną mąką stolnicę i podzielić je na 3 lub 6 sztuk. Podzieliłam moje na 3 z czego wyszły chlebki dlugości 35-40 cm po upieczeniu.
Uformować grube wałeczki z zaokrąglonymi końcami, podobnie jak na zdjęciach u góry i zrobić ręką jak najgłębsze podłużne wgłębienia uważając by nie przerwać ciasta na pół.
Złożyć ciasto wzdłuż wgłębień, odwrócić spodem do góry, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1,5-2 godzin.
Nagrzać piekarnik do 250 C z płaskim naczyniem na spodzie dla pary.
Po wyrośnięciu delikatnie odwrócić chleby spodem do góry, naciąć zgodnie ze zdjęciem lub według własnego uznania. Ja nacięłam wielokrotnie co 1,5 cm średnicy tak, jak kroi się chleb, tylko nie do końca. Zrobiłam również małe cięcia na przeciwnych stronach„ogonków. Wygiąć końce nie uszkadzając nacięć. Musiałam ponownie naciąć niektóre z nich po wygięciu.
Chleb wsunąć do piekarnika i natychmiast wlać szklankę wrzątku. Piec z parą przez 10minut, następnie piec przez kolejne 15-20 minut w niższej temperaturze (w moim przypadku do 200 ° C) uważając by chleb nie zanadto się zrumienił.
Wystudzić na kratce.


18.08.2014

Muffiny angielskie. Jak nie zrobiłam zdjęcia Królowej.




Muffiny angielskie
(przepis ze strony King Arthur Flour)

1 3/4 szklanki podgrzanego mleka
3 łyżki miękkiego masła
1 1/4 łyżeczki soli
2 łyżki cukru
1 duże, roztrzepane jajko
4 1/2 mąki pszennej 
2 łyżeczki drożdży instant
semolina lub kasza manna do posypania patelni

W mleku rozpuścić drożdże i cukier.
Mąkę zmieszać z solą, a następnie dodać mleko z drożdżami i jajko.
Wyrobić ciasto w robocie lub ręcznie. 
Gdy składniki dobrze się połączą dodać miękkie masło i dalej wyrabiać ciasto aż będzie elastyczne, gładkie i będzie odchodzić od ścianek miski lub od dłoni.
Pozostawić do wyrośnięcia na godzinę.
Ciasto rozciągnąć dłońmi, na posypanym semoliną blacie. Powinno mieć grubość około 1,5 cm.
Wycinać szklanką lub wykrawaczką grube ciastka.
Patelnię posypać grubo semoliną, ułożyć muffiny i postawić patelnię na kuchence. Patelnia będzie się rozgrzewać, a muffiny w tym czasie urosną, nabiorą właściwej temperatury i przymienią się. Po 5-7 minutach przełożyć na drugą stronę i piec jeszcze 5-7 minut.
Muffiny powinny osiągnąć w swoim wnętrzu temperaturę ok,175 stopni Celsjusza.
Jeżeli muffiny będą się mocno rumienić, a w środku będą jeszcze surowe, można je dopiec w piekarniku. W tym celu należy przełożyć je z patelni na blachę i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 5 minut.



Muffiny angielskie to rodzaj pieczywa, który jest spożywany w Wielkiej Brytanii w porze śniadaniowej. Bułeczki przekrawa sie na pół, opieka w tosterze i podaje z konfiturą albo słonymi datkami. Można je kupić w wielu brytyjskich sklepach spożywczych, ale można też ten prosty wypiek wykonać w domu. Muffiny spożywane jaszcze na ciepło, prosto z patelni są znakomite, a podrumienione w tosterze, z masłem i miodem lub dżemem to prawdziwie pyszna rozpusta.


**********

Jak nie zrobiłam zdjęcia brytyjskiej Królowej Elżbiecie, mając ją kilka metrów przed sobą? No cóż, najprawdopodobniej z przejęcia, spust aparatu odmówił współpracy na widok Jej Królewskiej Mości. Na szczęscie, zamiast walczyć z kamerą, porzuciłam ją i przyjrzałam sie Królowej całkiem z bliska. Jechała w bordowej limuzynie Bentley. Duże okna samochodu i być może usytuowane wyżej fotele sprawiaja, że postać Królowej jest dobrze widoczna. Elżbieta była ubrana jasnofioletową garsonkę i delikatny kapelusz w takim samym kolorze. Uśmiechnięta pozdrawiała zgromadzonych przy ulicy turystów. Nie przyjrzałam sie natomiast towarzyszącemu jej mężowi, księciowi Edynburga Filipowi. I pewnie już taka okazja mi sie nie przytrafi. Królowa akurat w tych dniach przebywała w Edynburgu i spotkalismy ja zupełnie przypadkowo, w drodze na Zamek. My tam szliśmy, a ona jechała. Nastepnego dnia, jadąc autobusem miejskim znowu widzielismy przemykajacy przez miasto orszak królewski. Ruch nie jest wstrzymywany, ulice nie są zamykane...



Kilka migawek z Edynburga. Powyżej orszak królewski od tyłu.


Przypadkowo spotkany na ulicy orszak weselny. Stroje weselne w kolorach ciemnego fioletu. Taka moda lub zwyczaj. U nas w tych barwach mógłby kroczyć orszak rozwodowy, gdyby takie miały miejsce.



3.08.2014

Letni chleb pszenny z mąką Grahama. Szkockie wakacje.



Chleb pszenny z mąką Grahama

300 g aktywnego zakwasu pszennego
400 g wody
650 g mąki (300 g maki pszennej 1850 i 350 g mąki chlebowej
pół łyżeczki drożdży instant ( można pominąć)
2 łyżeczki soli
 Wszystkie składniki umieścić w misie robota kuchennego i wyrabiać hakiem, na wolnych obrotach 3-5 minut. Ciasto przełożyć do naoliwionej miski i pozostawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny. Dwa razy, po 30 i 60 minutach ciasto delikatnie odgazować przez złożenie.
Uformować dwa bochenki i pozostawić na około 1 godzinę do wyrośnięcia, w koszykach do garowania.
Piec z para 15 minut w temperaturze 230 stopni i potem bez pary 25 minut w temperaturze 220 stopni.


W takie upalne dni mam ochotę na chleb pszenny. Lest lekki, porowaty, świetnie chłonie oliwę. Z dodatkiem pomidora, mozarelli i bazyli jest wymarzony na letnie śniadanie.


**********

Wakacje w Szkocji.
Między innym trzy dni w pięknej miejscowości Ardesieur, nad zatoką Moray Firth, niedaleko Invernes. Do zatoki tej uchodzą rzeki Ness i Spey. Stamtąd wyruszaliśmy codziennie na zwiedzanie północnej Szkocji. Ta mała wioska z jedną, ale za to dobrą restauracją, pubem i dwoma sklepami była warta tego, aby spędzić tylko tam kilka dni delektując się ciszą i pięknymi widokami.
Przy wejściu do zatoki, od strony Morza Północnego wybudowano w osiemnastym wieku twierdzę. Znana jest pod nazwa Fort George. Do dzisiejszego dnia jest obiektem wojskowym armii brytyjskiej, ale część jest też udostepniona dla turystów.


Ardesieur to miejsce stworzone do długich spacerów zarówno rankiem...




...jak i o zachodzie słońca.

Były to pierwsze dni lipca, a słońce długo świeciło nad horyzontem. Zachodziło dopiero około dwudziestej drugiej. Ginęło wprawdzie powoli za horyzontem, ale poświata utrzymywała się bardzo długo. Noce były widne,


To podobno jedyne miejsce na ziemi, gdzie z lądu można obserwować delfiny. Trzeba tylko cierpliwie obserwować zatokę w godzinach przypływu. Nam niestety, nie było to widowisko dane. Codziennie bylismy w drodze.


Księżyc przed północą i światła nocnego Invernes w oddali.


To były rodzinne wakacje. Dawno już na takich nie byliśmy.
Szkocja mnie zachwyciła.


25.05.2014

Chleb orzechowy i mleko roślinne



Chleb orzechowy powstał przy okazji mojej fascynacji mlekiem roślinnym. Spróbowałam i przepadłam. Nie chcę już pić innego. Używałam go niewiele, w zasadzie tylko do kawy. Teraz kawa z mlekiem migdałowym to jest to!
Nie wiem czy ma dużo tłuszczu, nie jest dla mnie też ważne, że nie jest alergizujące i nie zawiera laktozy. Jest pyszne! 
Aby zrobić mleko roślinne należy wybrane nasiona zamoczyć w wodzie. Migdały, orzechy na 12 godzin. Płatki owsiane na 8, ryż na 3-4, płatki kokosowe na 1-2 godziny. Wodę z moczenia wylewamy. Zawiera składniki, których chcemy się pozbyć, np. kwas fitynowy, który zawierają nie skiełkowane nasiona. Odcedzone nasiona przenosimy do blendera i zalewamy przegotowaną wodą w ilości takiej, aby zakryła nasiona i miksujemy na gładka masę. Dodajemy jeszcze trochę wody i ponownie miksujemy. Masę przecedzamy przez gazę albo bardzo gęste sito. Masę przepłukujemy. Wody możemy dodać dowolna ilość, do smaku. Na szklankę obranych i namoczonych migdałów daję dwie szklanki wody. Mleko wychodzi gęste. W przepisach na innych blogach daje się maksymalnie 4 szklanki wody na szklankę namoczonych nasion. Radzę jednak kierować się smakiem.
Po produkcji takiego mleka pozostaje odcedzona masa. Robię sobie mleko zwykle z połowy szklanki migdałów, dlatego pozostałej masy jest niewiele i po prosu zjadam ja łyżeczka. Mleko orzechowe wykonałam jednak z 3 szklanek orzechów i miazgi orzechowej miałam szczególnie dużo. Dodałam ją do chleba, Wyszedł pyszny, orzechowy.



Chleb orzechowy 

Zaczyn
20 g aktywnego zakwasu
120 g wody
100 g mąki pszennej

Składniki wymieszać i pozostawić na 10-12 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto chlebowe
240 g zaczynu
około 160 g wody
100 g zmielonych orzechów, pozostałych z produkcji mleka orzechowego
500 g maki chlebowej
2 łyżeczki soli
pół szklanki całych orzechów laskowych

Zaczyn mieszamy z wodą. Ilość użytej wody zależy od tego jak mokrą mamy masę orzechową. Moja była dobrze odciśnięta. Dodajemy orzechy i mąkę. Mieszamy ciasto łyżką i pozostawiamy na 15-20 minut do autolizy. Po tym czasie dodajemy sól i jeszcze trochę wody, jeżeli ocenimy, że jest potrzebna. Wyrabiamy cisto hakiem, w robocie kuchennym przez około 10 minut. Pod koniec dodajemy całe, prażone orzechy. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia, w naoliwionej misce na 1,5 godziny. Składamy dwa razy po 0,5 i 1 godzinie. Formujemy bochenek i układamy w koszyku do wyrośnięcia, w ciepłym miejscu.
Chleb pieczemy na gorącym kamieniu lub blasze, z para przez 10 minut w temperaturze 230 stopni, a następne przez 30 minut, bez pary w temperaturze 200 stopni.




Na zdjęciu pyszny chleb orzechowy z miodem i mlekiem orzechowym. Mleko ma beżowy kolor, bo orzechy nie były obierane przed zmieleniem.



11.02.2014

Chleb z piekarni Polestar Hearth




W grudniowym numerze magazynu Bread znalazłam przepis na chleb pszenny z ziarnami z kanadyjskiej piekarni Polestar Hearth. Jest to piekarnia w stanie Ontario, która tworzy chleby ręcznie i wypieka w sposób tradycyjny, w ceglanym piecu, przy użyciu jedynie mąki, wody, soli morskiej i zakwasu. Autorzy Blair Cameron i Jesse Merrill  dzielą sie z czytelnikami jednym z przepisów, ktory dostali od Amiszów wraz z kupioną od nich mąką. Przepis nie był w zasadzie dokładną recepturą, tylko ogólną formułą, którą każdy piekarz może wykorzystać przystosowując ją do własnych warunków, do rodzaju mąki, temperatury otoczenia, jakości zakwasu.

                    Formuła wyglada tak:
                    50% wysokobiałkowej mąki
                    50% mąki razowej, pszennej
                    80% wody
                    1.8% soli
                    150 g ugotowanych ziaren na bochenek

Ponieważ zaczyn składa się z mąki i wody, a ilość mąki i wody wg formuły ma być stała, należy obliczyć ilość mąki i wody potrzebnej do ciasta chlebowego uwzględniając ilosci tych składników, znajdujących się w zakwasie.
Praktyka wypieku tego chleba w tej piekarni wskazuje, że latem lepiej używać mniejszej ilości zaczynu, a zimą większej.
Obie ilości składników podaję w przepisie. Ilości letnie są w nawiasie. Ja użyłam jednak mniejszej ilości wody (ilość pogrubiona)

Zainteresowała mnie metoda tworzenia ciasta chlebowego, a także forma bochenka. Słada sie on z ośmiu dużych bułek. Taki bochenek wygląda interesująco i zachęca do odrywania kęsów i dzielenia się chlebem.


Chleb z piekarni Polestar Hearth - Mystery Bread

                    zaczyn
                    200 (100)g mąki pszennej pełnoziarnistej
                    200 (100) g wody
                    20 (10) g aktywnego zakwasu (dałam żytni)
                    Zmieszać składniki i zostawić na blacie kuchennym na 8-10 godzin.

                    ciasto chlebowe
                    250 (350) g mąki chlebowej
                    350 (450) g mąki pełnoziarnistej, pszennej
                    420/520 (620) g wody
                    25 g nasion chia
                    16 g soli
                    150 g ugotowanych, dobrze odcedzonych ziaren, ja dałam ziarna płaskurki

Nasiona chia zalać 100 g wody i pozostawić na pół godziny.

Zaczyn, obie mąki, namoczone nasiona chia i 320 g wody zmieszać tak, aby cała mąka była zamoczona. Pozostawić na pół godziny. 
Po tym czasie dodać sól i wyrobić dobrze ciasto, 5-8 minut.
Dodać do ciasta ugotowane ziarna i ręcznie wrobic je w ciasto.
Odstawić do rośnięcia na 1,5 godziny. W miedzyczasie dwa razy złożyć.
Wyrośniete ciasto podzielić na osiem kawałków. Uformować podłużne, małe bochenki. Ułożyć na przygotowanej blasze tak, aby się lekko stykały.
Zostawić ciasto na pół godziny na blacie, a następnie wstawić na noc do lodówki. Po wyjęciu z lodówki odczekać 1 godzinę i dopiero piec.

Można też pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 45-60 minut.

Spryskać wodą i piec w piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez 30-40 minut.



Następnym razem zwiekszę ilość ciasta lub upiekę chleb z powyższej receptury w mniejszej blaszce. Podobają mi sie takie wysokie, zrośnięte ze sobą bochenki jak na zdjęciu poniżej.

Mystery Bread from Polestar Hearth




27.12.2013

Pyszny biały chleb pszenny




Łatwy, biały chleb pszenny na zakwasie, wykonany dla domowników spragnionych zwykłego chleba. Bez żadnych dodatków  mniej lub bardziej egzotycznych.
Ciepły jeszcze chleb z masłem to miła odmiana po świątecznych biesiadach.
Smakuje też wspaniale ze śledziem przyrządzonym z cebulką, jabłkiem i pietruszką z dodatkiem oleju lnianego.




Do upieczenia tego chleba zainspirował mnie przepis Teresy z Discovering Sourdough. Zmieniłam trochę sposób wykonania. Dostosowałam go do moich warunków i czasu jakim dysponowałam. Wyszedł chleb bardzo podobny do pierwowzoru. Utrzymałam takie samo nawodnienie ciasta, dzięki czemu miękisz wyszedł pulchny, wilgotny, z dużymi dziurami.




Biały chleb pszenny na zakwasie

200 g aktywnego zakwasu pszennego (użyłam orkiszowego)
550 g wody
80 g mleka skondensowanego
20 g cukru (dałam tyleż miodu)
60 g mąki żytniej, białej
100 g ugotowanych ziemniaków przecisniętych przez praskę
600 g mąki (dałam 400 g chlebowej i 200 orkiszowej białej)

Wszystkie składniki wymieszać na gładkie ciasto i pozostawić do autolizy na 1 godzinę.
Po tym czasie dodać wymieszane ze sobą

320 g mąki chlebowej (dałam mąkę krupczatkę)
20 g soli

Wyrobić starannie ciasto. Wyrabiałam robotem około 7 minut.
Pozostawić do wyrośnięcia, na blacie kuchennym, na 2-3 godziny. W tym czasie składać 2-3 razy. Ciasto po każdym złożeniu staje się coraz bardziej zwarte i sprężyste.
Podzielić na 2-3 bochenki. Ja zrobiłam dwa - podłużny 800 g i okrągły 1100 g.
Bochenki wyrastały w lodówce przez 8 godzin nocnych. 
Rano postawiłam je na blacie i tam rosły jeszcze i nabierały temperatury jeszcze 2 godziny mały bochenek, 3 godziny bochenek duży.
Piekłam 35 i 45 minut na kamieniu, w piekarniku nagrzanym do 250 stopni przez pierwsze 10 minut, z parą, a pozostały czas w temperaturze 220 stopni.




Chleb dołączam do grudniowej listy
oraz





22.10.2013

Chleb pszenny z dynią na zakwasie






Kolor przyciąga.
Kolor żółty ma szczególną moc. Jest słoneczny, ciepły, miły
Słoneczniki, wiosenne mlecze, pachnące karagany
Słodki miód, świeżutkie żółtka, kurkuma
Żółte pomidory i papryki, kwiaty cukini
Jesień, liście
Jasnożółte, żółte, ciemnożółte
Dynie, dynie, dynie




I tak swoim kolorem skusił mnie chleb na stronie The Fresh Loaf
Upiekłam go zaraz, jak tylko zobaczyłam. To jeden z tych przypadków, który powoduje, że rzucam wszystko i biegnę do kuchni.
Upieczony w pierwszych dniach października czekał cierpliwie na TEN czas. Cóż innego mogłabym upiec na Festiwal Dyni, jak nie żółty, słoneczny, jesienny chleb? 




Z tym chlebem nie ma żadnego problemu. Przyjemnie się zagniata, szybko rośnie, pięknie piecze.
Wykonałam wszystko ściśle według przepisu. Żadnych zmian. Zero problemu.




Chleb pszenny z dynią na zakwasie

zaczyn
40 g zakwasu (dałam żytni)
200 g maki chlebowej
150 g wody
Składniki zmieszać i zostawić na 10-12 godzin do wyrośnięcia

ciasto
cały zaczyn
275 g wody
425 g upieczonej, przetartej dyni
700 g maki chlebowej
19 g soli
100 g pestek dyni

Zaczyn zmieszać z wodą i przecierem z dyni. Dodać mąkę i zamieszać ciasto. Zostawić do autolizy na pół godziny.Po tym czasie dodać sól i pestki dyni. Wyrabiać robotem 8 minut. Zostawić w naoliwionej misce do wyrośnięcia, w ciepłym miejscu na dwie godziny. W tym czasie chleb odgazować dwukrotnie delikatnie składając. 
Uformować delikatnie bochenek i zostawić do wyrośnięcia w koszyku wysypanym mąką.
Mój chleb rósł w lodówce przez sześć godzin i jeszcze godzinę po wyjęciu z lodówki. Bochenek przełożyłam na łopatę, nacięłam i wyłożyłam na gorący kamień. Piekłam 10 minut z para w temperaturze 240 stopni i potem jeszcze bez pary 25 minut w temperaturze 220 stopni.




Chleb ma wilgotny miękisz. Wiem, że długo jest smaczny i świeży.
Autor przepisu mówi, że można dodać jeszcze 25 g dyni i wtedy jej smak w chlebie jest bardziej wyczuwalny.Same zalety.Do upieczenia na ten jesienny, dyniowy czas.







Chleb tez znajdzie się w październikowym zestawieniu
oraz na liście



13.10.2013

Chleb pszenny na płynnym zakwasie jeszcze raz




Chleb pszenny na płynnym zakwasie w różnych wersjach jest na moim blogu jako Chleb Oliwkowy i Chleb Południowy. Jestem zachwycona tą recepturą Hamelmana. Jest skomponowana idealnie. Nie trzeba dużego doświadczenia, aby upiec ten wspaniały chleb. Potrzebny jest tylko aktywny zakwas, ciepła kuchnia (lub piekarnik z włączona żarówką) i cierpliwość. Nie zawiodłam się ani razu, a piekłam go już wielokrotnie. Stosowałam mąkę pszenną chlebową z różnym ilościowo dodatkiem mąk razowych z orkiszu lub pszenicy.

Zaczyn zrobiony z odkarmionego, aktywnego zakwasu, mąki i wody w stosunku 1:5:6 powoduje wspaniały, aktywny wzrost ciasta chlebowego. Ciasto należy wykonać z zaczynu, wody i maki w stosunku 1:1:2, Tylko te proporcje trzeba zapamiętać i śmiało zabrać się do pracy. 




Po szczegółowy przepis zapraszam na strony Chleb Południowy i Chleb Oliwkowy. Oba chleby upiekłam zachęcona przez Barbarę, korzystając z przepisów na jej blogu Bread and Companatico
Chleb Oliwkowy, w ramach organizowanej przez Amber akcji "Wspólne pieczenie", piekło 35 domowych piekarek i wszystkim wyszedł. Wielokrotnie sprawdzony. Polecam!

Wyrośnięte ciasto chlebowe, wykonane tylko z zaczynu, mąki, wody, z dodatkiem soli wyłożyłam na naoliwiony blat kuchenny. Delikatnie rozciągnęłam rękami u uformowałam prostokąt o grubości mniej więcej dwa centymetry. Powierzchnię posypałam mozarellą i wyłożyłam nadzienie z pieczarek duszonych z cebulą . Posypałam ponownie serem i zwinęłam w rulon. Taka roladę włożyłam do naoliwionej i posypanej grubo mąką tortownicy z kominkiem. (Tortownica o średnicy 26 cm). Został mi kawałek rolady, który włożyłam do posypanego mąką koszyka. Gdy chleb wyrósł, wyłożyłam go na gorący kamień i piekłam 10 minut w 250 stopniach i 25 minut w 220 stopniach.



Mój farsz wykonałam z 0,5 kg pieczarek, dwóch cebul, 30 dag sera żółtego, przyprawiłam ziołami prowansalskimi. Chleb można nadziać farszem z suszonych pomidorów i oliwek z bazylią i czosnkiem. Dodatek dobrej szynki podniesie smak tego wypieku. Wspaniale smakuje, lekko przestudzony z czerwonym winem.

Chleb dodaję do listy "Na zakwasie i na drożdżach"
oraz do listy "Panissimo" Sandry i Barbary, którą w tym miesiącu prowadzi Simona





6.09.2013

Bagietki na płynnym zakwasie





Wrześniowe wspólne pieczenie organizowane przez Amber tym razem z przepisu Renaty S. Zaproponowała ona Bagietki na zaczynie płynnym.
Moim zdaniem, na prawdę pyszne, chrupiące i puszyste bagietki to pieczywo drożdżowe, najlepiej na poolish z bielutkiej, niezdrowej mąki pszennej, spożywane, również wbrew zaleceniom dietetyki, na gorąco. Upieczona nawet na delikatnym pszennym zakwasie bułka czy bagietka, ma charakterystyczny, lekko gumowaty miąższ i kwaskowy smak. Do delikatności, lekkości i kruchości pieczywa drożdżowego im daleko
Ponieważ jednak chętnie podejmuje chlebowe wyzwania, postanowiłam sprawdzić bagietki z przepisu Renaty.




Bagietki na płynnym zakwasie
(Przepis cytuję za Renatą S.)

280 g letniej wody
480 g zakwasu żytniego, o konsystencji jak na grube naleśniki naleśniki; dokarmiony lub nie*
480-600 niebielonej maki (ilość maki zależy od jej stopnia wilgotności, temperatury otoczenia itp)
2 1/2 łyżeczki soli
2 łyżeczki cukru
1 łyżka drożdży instant**
4 łyżeczki glutenu (opcjonalnie)


* Jeśli dokarmisz zakwas przed użyciem, chleb wzrośnie lepiej; ale jeśli jesteś w pośpiechu, niedokarmiony zakwas po prostu użyczy mu smak, a drożdże w recepturze zadbają o wyrastanie ciasta.

** Przy dobrze dokarmionym zakwasie, drożdże pominąć.

1) W dużej misce połącz wodę, zakwas i 3 szklanki mąki, resztę maki dosypiesz później. Dobrze wymieszaj.

2) Dodaj sól, cukier, drożdże i gluten, następnie dodatkowe 1 1/2 do 2 szklanki mąki. Mieszaj aż ciasto będzie odchodziło od ścianek, dodając tylko tyle dodatkowych mąki ile to konieczne; luźne (lepkie) ciasto da lekki miąższ.

3) Mieszaj ciasto przez 7 minut mikserem; lub 8 do 10 minut ręcznie, na lekko natłuszczonej powierzchni. Ciasto można również zagnieść w automacie do chleba nastawiając na odpowiedni cykl. Po zakończeniu, przenieś ciasto ją do miski by rosło, jak poniżej.

4) Umieść ciasto w wysmarowanej olejem misce, przykryj miskę i odstaw do wyrośnięcia aż zwiększy objętość dwukrotnie, około 90 minut.

5) Delikatnie odgazuj ciasto i podziel go na sześć części (dla cienkich bagietek)

6) Uformuj z każdego kawałka wałeczki do 35 cm długości, ułóż je co najmniej 10 cm od siebie, połóż bagietki na blaszkę poryta pergaminem lub w specjalnych formach do bagietek.

7) Pokryj chleby lekko wysmarowanej folią spożywcza i zostaw do wyrastania na 1 1/2 do 2 godzin. Pod koniec wyrastania rozgrzej piekarnik do 225°C.

8) Aby uzyskać klasyczny wygląd bagietek, naciąc je trzy razy na 1 cm.

10) Piecz bagietki przez około 25 minut lub do uzyskania złoto-brązowego koloru. Wyjmij je z pieca. Wyłącz piekarnik, lekko uchyl drzwiczki na kilka centymetrów, wsuń bagietki ponownie do pieca i zostaw aż do schłodzenia pieca bez blaszek. W ten sposób chleb zachowuje chrupiąca skórkę.




Jak ja to zrobiłam?

 Wykonałam ciasto z 3/4 porcji. To idealna ilość na trzy typowe bagietki.
Użyłam płynnego pszennego zakwasu.
 Nie dodawałam glutenu. 
Dodałam 1/4 łyżeczki drożdży instant. 
Pominęłam cukier.

Upiekłam bagietki dwa razy. Raz z mąka pszenną chlebową, drugi raz mąkę chlebową zmieszałam pół na pół z mąka pszenną, pełnoziarnistą.




Bułki z dodatkiem mąki pełnoziarnistej były lepsze. Miały więcej wilgoci. Następnego dnia były przyjazne konsumentom, w odróżnieniu od bagietek białych, które były następnego dnia twarde.





Bagietki wspólnie piekły:

Ania  Bajkorada
Renata S.  Forks'n'canvas
wisła  Zapach chleba